
Maryla Rodowicz po dwóch latach przerwy doczekała się zaproszenia od Telewizji Polskiej i wystąpiła na imprezie zorganizowanej przez publicznego nadawcę. Niestety podczas “Sylwestra z Dwójką” nie obyło się bez wpadek, co piosenkarka ujawniła na swoim instagramowym profilu.
Maryla Rodowicz od lat jest jedną z najpopularniejszych i najbardziej barwnych postaci polskiej sceny. Legendarna piosenkarka od dekad nie zwalnia tempa i wciąż koncertuje, przyciągając tłumy fanów.
Chociaż artystka regularnie pojawiała się także na imprezach organizowanych przez Telewizję Polską, w ostatnim czasie media publiczne zrezygnowały z zapraszania gwiazdy na eventy sygnowane swoim logo.
Sama zainteresowana nie kryła rozczarowania takim stanem rzeczy.
“Oni mnie po prostu skreślili. Nie najlepiej się z tym czuję, ale jakoś sobie radzę” – mówiła w rozmowie z Plejadą.
Niedawno wszystko się zmieniło i obie strony doszły do porozumienia. Maryla Rodowicz otrzymała zielone światło i została jedną z piosenkarek, które pojawiły się na “Sylwestrze z Dwójką”.
Na evencie, który odbył się tym razem w Katowicach, doszło jednak do kilku spektakularnych wpadek, o czym przekonała się sama 80-latka.
Podczas wykonywania przeboju “Remedium”, bardziej znanego jako “Wsiąść do pociągu byle jakiego”, ubrana w złotą suknię ikona rodzimej sceny bujała się na huśtawce i zamiast skupiać się na wokalu… co chwilę sygnalizowała realizatorom problemy z odsłuchem.
O tym, co wydarzyło się podczas występu, Maryla Rodowicz napisała w mediach społecznościowych.
“Przez dłuższą chwilę dociskałam słuchawkę, miałam nadzieje, że zadziała. Ale to była tylko nadzieja. Za kulisami, po zejściu ze sceny słuchawka została mi w ręku” – można przeczytać na jej profilu.
To jednak nie wszystko. Okazuje się, że gwiazda miała także kłopot ze swoją fryzurą.
“A na scenie, na huśtawce wiatr tak wiał, że włosy, grzywka, misternie ułożona fryzura (…), już nie miałam na nic wpływu, wszystko poszło hen sobie” – dodała.
Na szczęście przed fiaskiem uratowali ją obecni na estradzie tancerze.
“Na szczęście panowie ‘bujacze’ wytrwali (…). Dziękuję, panowie. Uratowaliście sytuację” – podsumowała instagramowy wpis.